Pewien mędrzec powiedział: ”Nikt nie może się cofnąć i zacząć wszystko od nowa, ale każdy może zacząć od miejsca, w którym jest i napisać nowe zakończenie” (Dan Zadra). 

W wielu środowiskach od dobrych kilku lat powtarza się jak mantrę, że jedyną stała rzeczą w dzisiejszych czasach jest ZMIANA

Rosnąca liczba osób chcąca zrozumieć i nadać sens ciągle nowym wyzwaniom wnoszonym przez światową politykę, globalne i regionalne gospodarki, potrzeby społeczeństwa już nie chce mówić o strategiach ZARZĄDZANIA ZMIANĄ, odkrywa, że sformułowanie VUCA World jest dokładnie tym, co krótko i właściwie charakteryzuje świat, w którym żyjemy właśnie dziś.

 Akronim VUCA wywodzi się ze słownictwa militarnego i pierwotnie był skrótem używanym przez żołnierzy wojsk amerykańskie dla opisu ekstremalnych warunków jakie napotkali w Afganistanie i Iraku. Począwszy od lat 90tych sformułowanie to zaczęło przenikać do języka biznesu by na przestrzeni ostatnich kilku lat stać się synonimem sytuacji lub warunków, które można scharakteryzować jako: ulotne (Volatility), nieoczywiste(Uncertainty), złożone (Complexity) i niejednoznaczne (Ambiguity).

Czy rzeczywiście nasze dzisiejsze otoczenie da się sprowadzić do tych kilku słów? Sprawdźmy.

Świat ulotny – to świat w permanentnej zmianie. Zmiany są szybkie, następujące jedna po drugiej, coś co wydawałoby się stałe, pewne i niezmienne, bardzo szybko staje się nieaktualne. Siły zmieniające nasz świat są dynamiczne, nagłe i zaskakujące. Idąc spać dziś, nie wiemy co nas czeka jutro – bo w naszym świecie a właściwie globalnej wiosce cały czas coś się zmienia. Efekt motyla to już nie tylko teoria, dzisiejszy globalizm sprawia, że osobiście doświadczamy go coraz częściej.

Świat nieoczywisty to świat nieustająco nas zaskakujący – co po części wynika też z jego ulotności. To świat niepoznawany bo ciągle zmieniający się, a zatem bardzo trudny do predykcji. Jak zatem podejmować dobre decyzje i trafnie przewidzieć ich konsekwencje już dziś, gdy jutro świat będzie inny, a pojutrze wszystko zmieni się jeszcze raz?

Świat złożony to świat pełen rozmaitych danych skorelowanych ze sobą na wielu różnych płaszczyznach i zalewający nas wielokanałowym strumieniem informacji w każdej sekundzie naszej doby. To świat, w którym trudno być w pełni efektywnym, zawsze skoncentrowanym i pewnym swoich wyborów bo możliwości i opcji jest wokół tak wiele. Ilość sił wpływających na nasze bliższe i dalsze otoczenie powoduje mnogość możliwych efektów. Konsekwencje naszych działań często są powiązane ze sobą w sposób nieoczywisty, co utrudnia dokonanie przemyślanego, dogłębnie przeanalizowanego wyboru.

Świat niejednoznaczny kusi nas wielością możliwych interpretacji (jego złożoności pozwala nam spojrzeć z wielu – czasem wzajemnie wykluczających się perspektyw) równocześnie dając pola do wielu nadinterpretacji. Mnogość znaczeń utrudnia poprawne określenie przyczyn i skutków bieżących wydarzeń, nie jest pewnym co jest białe, a co czarne, dla kogo dobrze, dla kogo źle, lepsza krótko czy długofalowa perspektywa działania? Pytań jest wiele, a odpowiedzi możemy znaleźć jeszcze więcej – zależy gdzie, w jaki sposób i jak długo będziemy szukali.

Czy zatem możemy mieć jakiekolwiek wątpliwości, czy VUCA World to nasz dzisiejszy świat? Raczej nie.

W kontekście powyższych opisów trudno nie zgodzić się z tezą, że pracujemy i rozwijamy przedsiębiorstwa w bardzo trudnych i wymagających czasach. To sprawia, że te dawne, jeszcze sprzed VUCA World paradygmaty i sprawdzone praktyki zarządcze przestają być skuteczne. Typowe działania przywódców do tej pory skupione wokół rozwiązywania problemów czy długofalowego planowania celów strategicznych schodzą na dalszy plan, a liczy się przede wszystkim umiejętność odpowiednio elastycznego i szybkiego działania w niepewnych i zmiennych czasach na równi z umiejętnością zaangażowania i zmotywowania pracowników.

 Niewątpliwe wymaga to nowego podejścia do zarządzania ludźmi i zadaniami. Świat oczekuje już innych umiejętności i talentów od wszystkich pracujących dziś pokoleń: Baby Boomersów, przedstawicieli generacji Xów czy Millenialsów. Możemy zatem albo kontestować tę sytuację, licząc po cichu, że świat wreszcie zwolni i stanie się „normalny” albo, potraktować ją jako wyzwanie rozwojowe dla działów HR, liderów i każdego pracownika z osobna. Bądźmy, niezależnie od stanowiska, tym elementem układanki, który też się dynamicznie zmienia – ale pod swoje własne dyktando i na własnych warunkach. Przede wszystkim zmianie ulec musi dość popularny paradygmat (często spotykany podczas rekrutacji), iż osoba, która historycznie odniosła sukces dzięki swojej wiedzy, kompetencjom i doświadczeniu, osiągnie go jeszcze nie raz, bazując dokładnie na tym co już doskonale umie.Błąd. Wiedza i praktyka są ważne, to fakt, niemniej przeszłość już minęła a my realizujemy zadania w zmiennymi i nieprzewidywalnym VUCA World. 

Warto zatem zadać pytanie: na ile, nawet najlepsze umiejętności i wiedza z wczoraj, wystarczą by odnieść sukces jutro? W mojej opinii, ugruntowana wiedza i praktyczne doświadczenie to niewątpliwie warunki konieczne dla efektywnej realizacji zadań lecz, niestety, już niewystarczające. Współcześni ludzie sukcesu muszą mieć oprócz wiedzy coś więcej: umiejętność dynamicznego odnalezienia się w tym co nowe, nieznane, nieoczekiwane (często nazywamy to potencjałem rozwojowym). Oczywiście jest wiele teorii i modeli wyjaśniających czym właściwie jest potencjał czyli innymi słowy - wymiar będący prawdziwą obietnicą sukcesu w przyszłości. Wśród najczęściej opisujących go czynników odnajdziemy: umiejętności przywódcze, umiejętność współpracy z innymi, ambicję i wytrwałość w realizacji celów, umiejętność zarządzania złożonością i wreszcie - chęć i umiejętność uczenia się.Z mojej wieloletniej praktyki i obserwacji tych efektywnych i mniej efektywnych menadżerów, wynika, iż kluczowym czynnikiem skutecznego radzenia sobie z permanentną zmianą jest nasza łatwość i szybkość uczenia się (z ang.: learning agility). I nie mam tu na myśli ogólnej erudycji, licznie ukończonych studiów lub kursów, biegłej znajomości wielu języków obcych. Learning agility to nie wiedza czy cecha osobnicza, to bardziej postawa.

Otwartość na świat i zgodna na zmienność jaką wnosi każdego dnia do naszego życia. Szybkie i elastyczne dostosowywanie się do nowych sytuacji. Głód nauki i poszukiwania nowych sposobów działania. Nieustająca potrzeba własnego rozwoju – zawodowego i osobistego. Ciągła praca nad sobą – poszukiwanie informacji zwrotnych na swój temat, konstruktywne przyjmowanie krytyki, gotowość do dokonywania samooceny, właściwy wgląd w siebie i umiejętność zmiany swojego zachowania czy dotychczasowych strategii działań.

Pewien mędrzec powiedział: ”Nikt nie może się cofnąć i zacząć wszystko od nowa, ale każdy może zacząć od miejsca, w którym jest i napisać nowe zakończenie” (Dan Zadra). Zatem do dzieła! Zacznij już od dziś bardzo świadomie budować swój osobisty potencjał. Nie wiesz jak? Na początek zadaj sobie kilka pytań:

  •  Czego nowego nauczyłem się na przestrzeni ostatniego roku?

  •  Jakich nowych wyzwań się podjąłem?

  •  Kiedy zrobiłem coś w inny niż dotychczasowy sposób?

  •  Jak zareagowałem na krytykę swojej osoby i czy coś zmieniłem w swoim zachowaniu?

A potem… Szukaj inspiracji u dzieci. Dzieci wierzą w niemożliwe, są autentycznie ciekawe świata, łatwo podważają status quo wielokrotnie powtarzając pytanie – dlaczego nie? Uparte w odkrywaniu tego, co nieznane i skłonne podjąć ryzyko by się nauczyć - mogą być dla nas, dorosłych, źródłem wielu inspiracji.